Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Strona główna > Wiadomości > Aktualności

Wiadomości

Badanie mięsa na własny użytek

czwartek, 23 grudnia 2010 13:25 / Dodaj komentarz Aktualności
Więcej na temat: mięso, badania, wirusy,
Łatwiej stwierdzić, że mięso jest zdrowe. Znaczne ułatwienia przy produkcji mięsa przeznaczonego na użytek własny wprowadziło nowe rozporządzenie dotyczące wymagań weterynaryjnych. Uproszczone w stosunku do poprzednich przepisy, obowiązują od 6 listopada 2010 roku.
Badanie mięsa na własny użytek

O tym, że nie ma to jak „swojska” kiełbasa, szynka, polędwica czy boczek, nikogo specjalnie nie trzeba przekonywać. Wędliny produkowane domowymi sposobami, według receptur przechodzących z ojca na syna, to w polskiej tradycji kulinarnej podstawowy składnik świątecznego menu. Tajemnica ich smaku zawiera się w technologii wytwarzania, opartej na wędzeniu w dymie drzew liściastych (olcha i buk) i bez chemicznych dodatków, dzięki czemu wyroby są trwałe i mają niepowtarzalny smak. Dla pełni szczęścia pozostaje tylko upewnić się, że mięso użyte do przerobu nie zawiera groźnych pasożytów, a w szczególności włośni krętych (Trichinella spiralis). Żeby mieć pewność, że mięso jest zdrowe, bezwzględnie musi być ono po uboju przebadane przez lekarza weterynarii. Nowe przepisy znacznie to ułatwiają.

Przyjęte rozwiązania:

- wprowadzają możliwość produkcji mięsa na użytek własny również w innym gospodarstwie niż gospodarstwo pochodzenia zwierzęcia.
- zmieniają sposób badania i znakowania mięsa oraz zasady powiadamiania o zamiarze przeprowadzenia uboju.
- umożliwiają właścicielowi zwierzęcia samodzielne pobranie i dostarczenie do urzędowego lekarza weterynarii próbki mięsa do obowiązkowego badania na obecność włośni, które może być przeprowadzone tzw. metodą badania trichinoskopowego.

Znowelizowane przepisy dotyczą mięsa świń i nutrii poddanych ubojowi oraz mięsa odstrzelonych dzików. Nie może ono zostać spożyte ani przetworzone przed uzyskaniem zaświadczenia wystawionego przez uprawnionego lekarza weterynarii, które potwierdza, że mięso nadaje się do spożycia.

Mięso zbadane na obecność włośni metodą badania trichinoskopowego:

- przed spożyciem powinno zostać poddane obróbce cieplnej zapewniającej podgrzanie mięsa do temperatury wewnętrznej wynoszącej co najmniej 71 °C;
- nie powinno być wykorzystywane do przygotowania potraw na grillu lub w kuchence mikrofalowej.

Możliwość dokonania uboju zwierzęcia w innym gospodarstwie niż zwierzę było utrzymywane to dobre rozwiązanie dla tych wsi, gdzie najbliższa rzeźnia, która mogłaby dokonać usługowego uboju zwierząt znajduje się w znacznej odległości od gospodarstwa. Badanie jednej ubitej na własny użytek sztuki kosztuje około 11 zł. Taka jest cena pewności, że spożywane mięso jest zdrowe. Warto zapłacić i…smacznego!

Autor: Henryk Sobolewski
Źródło: tvr24.pl
Przeczytaj również

Komentarze

Dodaj nowy komentarz
treść powiadomienia

Jeśli kod jest nieczytelny, kliknij przycisk odśwież po prawej stronie obrazka.

Jeśli kod jest nieczytelny, kliknij przycisk odśwież po prawej stronie obrazka.