Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Strona główna > Wiadomości > Aktualności

Wiadomości

Inspekcje coraz twardszą kością niezgody

środa, 07 marca 2012 09:32 / Dodaj komentarz Aktualności
Nie widać szans na porozumienie ministra rolnictwa ze środowiskami weterynaryjnymi. Obie strony twardo obstają przy swoim. Marek Sawicki forsuje pomysł utworzenia jednej super-inspekcji z rozproszonych struktur. Weterynarze są jednak przeciwni likwidacji dotychczas działających struktur i ich przekształceniom. Obie strony okopały się na swoich stanowiskach.
Inspekcje coraz twardszą kością niezgody

Niedawno informowaliśmy, że trzy działające dotąd osobno organizacje zawodowe zrzeszające lekarzy weterynarii zawarły porozumienie o współpracy. Celem porozumienia jest niedopuszczenie do powołania nowych struktur Inspekcji Weterynaryjnej.

Lekarze weterynarii nie przebierają w słowach oceniając działania Marka Sawickiego, pisząc:Strony Porozumienia, świadome zagrożeń dla ochrony zdrowia publicznego, bezpieczeństwa żywności i bezpieczeństwa epizootycznego kraju wynikających z niekompetentnych i rażąco błędnych działań Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, zmierzających do faktycznej likwidacji Inspekcji Weterynaryjnej i zastąpienia jej nową strukturą, której kadra kierownicza ma się składać w większości z osób nie posiadających wykształcenia w zakresie medycyny weterynaryjnej, a więc dobieranych według kryteriów pozamerytorycznych, postanawiają przeciwdziałać tym działaniom szkodliwym dla obywateli i gospodarki naszego kraju i w tym celu zwierają porozumienie.

Co na to Marek Sawicki?

Nic, a ścisłe rzecz ujmując nie zamierza ustąpić i porzucić swojego pomysłu. W informacji o działaniach rządu minister rolnictwa tak przedstawia swoje argumenty w przedmiotowej sprawie:

Proponuje się połączenie Inspekcji Weterynaryjnej, Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa, Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych oraz części Państwowej Inspekcji Sanitarnej odpowiedzialnej za higienę i bezpieczeństwo żywności w jedną Państwową Inspekcję Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii.

Przekazanie części zadań Państwowej Inspekcji Sanitarnej dotyczących nadzoru nad żywnością do nowej Inspekcji nadzorującej żywność „od pola do stołu” gwarantowałoby skoncentrowanie pełnego nadzoru nad „łańcuchem żywnościowym” w jednej jednostce podległej Ministrowi Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Doświadczenia związane z E-coli oraz kryzys dioksynowy wskazały na potrzebę jednolitego działania.

Proponuje się przyjąć model Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii jako części administracji niezespolonej, tzn. niezwiązanej formalnie i kompetencyjnie ani z wojewodą, ani z innymi organami administracji publicznej o lokalnym zakresie działania.

Konsolidacja Inspekcji pozwoli na szybsze i kompleksowe przeprowadzenie kontroli u przedsiębiorcy i zapobiegnie przeprowadzaniu wielokrotnych kontroli wykonywanych oddzielnie przez poszczególne Inspekcje. Umożliwi także racjonalizację zatrudnienia pracowników administracji i redukcję liczby laboratoriów oraz ich wyspecjalizowanie.

Konsolidacja Inspekcji zapewni, że:
  • priorytetowe zadania stojące przed administracją zostaną powiązane z działaniami racjonalizującymi zatrudnienie poprzez utworzenie jednej jednostki nadzorującej i koordynującej proces kontroli;
  • zmniejszone zostaną koszty administracyjne poprzez eliminację zadań, które się powtarzają oraz koszty administracyjne związane z utrzymaniem oddzielnych służb kontrolnych;
  • uproszczeniu ulegnie proces przeprowadzania analizy ryzyka i typowania gospodarstw do kontroli w ramach cross-compliance, a także nastąpi redukcja liczby kontroli podmiotów zaangażowanych w „łańcuch żywnościowy” co doprowadzi do zmniejszenia liczby wizytacji podmiotów w roku kontrolnym;
  • usprawnieniu ulegnie proces wymiany dokumentacji kontrolnej pomiędzy służbą kontrolną, a agencją płatniczą w zakresie przyznawania płatności. Nie ma wątpliwości, że obu stronom tego otwartego konfliktu chodzi o to samo – o bezpieczeństwo żywności i konsumentów. Bez rozmów i woli poszukania kompromisu konflikt będzie się jednak zaostrzał. Niepotrzebnie.
Autor: Henryk Sobolewski
Źródło: tvr24.pl
Przeczytaj również

Komentarze

Dodaj nowy komentarz
treść powiadomienia

Jeśli kod jest nieczytelny, kliknij przycisk odśwież po prawej stronie obrazka.

Jeśli kod jest nieczytelny, kliknij przycisk odśwież po prawej stronie obrazka.