Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Strona główna > Wiadomości > Aktualności

Wiadomości

Polędwica wołowa dla bogaczy

wtorek, 30 sierpnia 2011 07:12 / Dodaj komentarz Aktualności
W czasach kiedy mięso było na kartki (1981-1989), zawsze, gdy brakowało wieprzowiny, można było w zamian kupić mielonkę wołową w puszkach. Wołowina była traktowana po macoszemu. Czasy jednak się zmieniły i dzisiaj kiedy szynka wieprzowa jest dostępna dla każdego, na wysokiej jakości wołowinę stać nielicznych.
Polędwica wołowa dla bogaczy

Za cenę jednego kilograma polędwicy wołowej można kupić prawie pięć kilogramów szynki wieprzowej. W sprzedaży detalicznej cena polędwicy wołowej sięga 100 zł, za kilogram.

Wołowina z przedpłatą

 

Nie dziwi zatem, że w wielu sklepach mięsnych ten asortyment nie występuje, a zdarza się – na przykład w Połczynie Zdroju (woj. zachodniopomorskie) - że polędwicę wołową można kupić wyłącznie w systemie przedpłaty. Trzeba zapłacić z góry 50 procent wartości zamówionego towaru, a w razie odmowy jego odbioru przedpłata nie jest zwracana.

Dlaczego wołowina jest towarem tak ekskluzywnym? Większość krajowej produkcji mięsa wołowego trafia na eksport, a importerzy podbijają cenę bo popyt na wołowinę przewyższa podaż. Statystyczny Polak zjada około 3 kg tego mięsa rocznie.

W Polsce spożycie wołowiny spada szybciej niż w UE

 

Według danych Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego (PZPBM), konsumpcja wołowiny na osobę jest w Polsce ponad 5-krotnie mniejsza od średniej dla 27 krajów UE. W ostatnich latach, zarówno w Polsce, i jak w Unii, występuje tendencja spadkowa w spożyciu wołowiny. W Polsce zmniejszyło się ono z 16,4 kg na osobę w 1990 roku do 7,0 kg w roku 2000 i 5,8 kg/osobę w 2003 roku. Średnioroczny spadek spożycia wołowiny w Polsce wyniósł w tym okresie prawie 0,8 kg/osobę (w UE – 0,2 kg/osobę).

Wybieramy drób bo jest tańszy

 

W ostatnich latach, zarówno w Polsce, jak i w Unii, zmienia się struktura spożycia mięsa: maleje konsumpcja wołowiny, wzrasta zaś drobiu (ze względu na walory dietetyczne oraz cenę). Spożycie mięsa drobiowego w Polsce wzrosło z 7,6 kg/osobę w 1990 roku do 14,5 kg/osobę w roku 2000 i prawie 20 kg/osobę w 2003 roku (4). Oznacza to średnioroczny przyrost konsumpcji o 0,9 kg/osobę. Natomiast w UE spożycie drobiu zwiększyło się z 18,5 kg/osobę w 1990 roku do 22 kg/osobę w roku 2000 i prawie 23,0 kg/osobę w 2003 roku, tj. średnio rocznie o 0,38 kg/osobę.

Ze spadkiem konsumpcji wołowiny chce walczyć m.in. PZPBM. Opracowało ono pierwszy polski system jakości dla produkcji mięsa wołowego QMP (Quality Meat Program). Towary z tym znakiem już pojawiają się w sklepach. PZPBM planuje też kampanię promującą wołowinę kulinarną QMP.

Nie ma jednak się co oszukiwać. Dopóki ceny wołowiny utrzymają się na dotychczasowym wysokim poziomie, befsztyk z polędwicy wołowej będzie się pojawiał tylko na stołach najbogatszych Polaków. Pozostałym, pozostanie schabowy i  drób.

Autor: Henryk Sobolewski
Źródło: tvr24.pl
Przeczytaj również

Komentarze

Dodaj nowy komentarz
treść powiadomienia

Jeśli kod jest nieczytelny, kliknij przycisk odśwież po prawej stronie obrazka.

Jeśli kod jest nieczytelny, kliknij przycisk odśwież po prawej stronie obrazka.