Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Strona główna > Wiadomości > Aktualności

Wiadomości

Zsiadłe mleko – zapomniany polski smakołyk

niedziela, 17 lipca 2011 14:27 / Dodaj komentarz Aktualności
Wiele osób z pewnością przyzna, że w upalny letni dzień, nie ma to jak młode ziemniaki z koperkiem i masełkiem, a do tego miseczka zsiadłego mleka. Problem w tym, że prawdziwe zsiadłe mleko można zrobić tylko z mleka niepasteryzowanego. Ba, ale skąd je wziąć?
Zsiadłe mleko – zapomniany polski smakołyk

Dobre zsiadłe mleko można dostać w gospodarstwie agroturystycznym albo zrobić samemu. Jako produkt wyjściowy musimy jednak mieć świeże mleko prosto od krowy. Na wsi sprawa jest prostsza, ale w mieście...

Od mleka świeżego do pasteryzowanego

Jeszcze w latach osiemdziesiątych dwudziestego stulecia, niepasteryzowane mleko było u nas sprzedawane w butelkach. Innego zwyczajnie nie było. Z czasem jednak, na fali postępu, butelki, jako opakowanie mleka, zniknęły z użycia. Ich miejsce zajęły woreczki foliowe, a po nich pojemniki kartonowe, takie, jakie od lat funkcjonowały w USA i na zachodzie Europy.

Każdy, kto pamięta smak mleka z butelek potwierdzi jednak, że był on inny niż ten z woreczków i kartoników. Powodem różnicy są procesy pasteryzacji i sterylizacji jakim poddaje się dziś mleko przed jego skierowaniem do sieci handlowej. Pasteryzacja, a w szczególności sterylizacja, znacząco wydłuża okres trwałości produktu, czyli jego przydatności do spożycia. Ceną tego zabiegu jest jednak pozbawienie mleka naturalnej flory bakteryjnej powodującej inicjowanie procesu zakwaszania w świeżym produkcie. Takie mleko w ciepłym miejscu zaczyna się psuć, bo następuje rozkład białka przez bakterie gnilne.

Cudowna przemiana mleka świeżego

Co innego, jeśli chodzi o mleko świeże, prosto od krowy. Takie mleko pozostawione w ciepłym miejscu samoistnie zaczyna się zakwaszać, dając w efekcie smakowite zsiadłe mleko zwane też (z uwagi na smak) kwaśnym mlekiem. Zakwaszanie to proces fermentacji mlekowej prowadzonej przez żywe kultury bakterii obecne w każdym świeżym mleku - w jej wyniku powstaje skrzep białka i serwatka. Po wymieszaniu obu frakcji uzyskujemy zsiadłe mleko, doskonałe jako dodatek lub jeden z głównych składników letnich posiłków. Z takiego mleka można też uzyskać wyśmienity twaróg. Wystarczy zsiadłe mleko krótko podgrzać stale mieszając do temperatury około 50-60 stopni Celsjusza, a następnie przelać je do lnianego woreczka lub na cedzak w celu oddzielenia serwatki.

Smaczne, dietetyczne, zdrowe

Zsiadłe mleko, poza niezaprzeczalnymi walorami smakowymi, ma też cenne właściwości dietetyczne i zdrowotne. Żywe kultury bakterii, znajdujące się w nim zapobiegają biegunkom, wzdęciom i zaparciom. Szczególnie polecane jest ono osobom stosującym antybiotyki, gdyż te leki, oprócz chorobotwórczych mikrobów, zabijają też nasze naturalne bakterie jelitowe. Produkty mleczne pozwalają florze jelitowej się zregenerować. Z badań naukowych wynika, że obecne w zsiadłym mleku paciorkowce są świetnym panaceum na przewlekłe dolegliwości trawienne. Sprawiają, że jelita są lepiej chronione przed infekcjami, dzięki czemu zmniejsza się ryzyko zatruć pokarmowych. Poza tym, bakterie te chronią przed rozwojem choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy.

Podobnymi właściwościowymi cechują się szeroko promowane i dostępne w naszym handlu jogurty (wywodzące się z Bułgarii) i kefiry (o kaukaskim rodowodzie). Z żalem wypada stwierdzić, że te obce produkty wyparły nasz rodzimy smakołyk, który na długie lata zupełnie zniknął z naszego jadłospisu.

Na szczęście zsiadłe mleko znowu zaczyna się pojawiać na półkach sklepowych. Może jeszcze trochę wstydliwie, wciśnięte pomiędzy pojemniki ze śmietaną, ale jest. Smakuje wyśmienicie. Zsiadłe mleko naprawdę zasługuje na tryumfalny powrót na nasze stoły.

Autor: Henryk Sobolewski
Źródło: tvr24.pl
Przeczytaj również

Komentarze

Dodaj nowy komentarz
treść powiadomienia

Jeśli kod jest nieczytelny, kliknij przycisk odśwież po prawej stronie obrazka.

Jeśli kod jest nieczytelny, kliknij przycisk odśwież po prawej stronie obrazka.

  • Zgłaszasz do moderacji komentarz: Odpowiadasz na komentarz:
    ~Uśka
    ~Uśka / niedziela, 23 marca 2014 20:14
    Moja mama zakwaszała chłodne ale przegotowane wiejskie mleko dwoma
    łyżeczkami kwaśnego mleka i była pycha. A teraz to bozia raczy
    wiedzieć czym sobie pomóc. Ale spróbuję zakwasić tymi bakteriami
    z apteki, może się uda.
    Zgłoś do moderacjiAnuluj
  • Zgłaszasz do moderacji komentarz: Odpowiadasz na komentarz:
    ~Igo
    ~Igo / poniedziałek, 18 lutego 2013 18:32
    Pasteryzowanie mleka polega na poddaniu go wysokim temperaturom ktore
    zabijaja bakterie w nim. Nazwa pasteryzowanie pochodzi od francuskiego
    odkrywcy bakterii Pasteura. Takie mleko postawione na dwa dni w
    pokojowej temperaturze (tak jak sie stawia swieze niepasteryzowane
    mleko na zsiadle) psuje sie i nie nadaje sie do spozycia. Aby wywolac
    jego kwasnienie nalezy dodac czegos co zawiera te naturalne bakterie
    powodujace kwasnienie mleka przy jego zsiadaniu sie. Moze to byc lyzka
    normalnego udanego zsiadlego mleka, lyzka yougurtu, maslanki, kwasnej
    smietany, yogurtu, w ktorych sa zywe bakterie. W USA i w Kanadzie
    mozna dostac do tego "yogurtifier" lub "yogurtstarter".
    Zgłoś do moderacjiAnuluj
  • Zgłaszasz do moderacji komentarz: Odpowiadasz na komentarz:
    ~Michal
    ~Michal / środa, 16 maja 2012 09:32
    @AGa, piszesz brednie. Dostępne w ogólnym obiegu mleko zsiadłe (np.
    OSM Czarnków) to produkt naturalny, choć oczywiście wytwarzany
    metodami przemysłowymi. Do mleka pasteryzowanego w niskiej
    temperaturze dodaje się wsad z kultur bakteryjnych, a resztę
    pozostawia naturze. W przypadku mleka surowego /prosto od krowy/
    proces ten przebiega samoistnie, bo w mleku surowym odpowiednia
    ilość i aktywność bakterii już jest. W smaku i konsystencji
    zsiadłe mleko kupione w sklepie i wykonane naturalnie jest bardzo
    podobne. Sprawa ma się nieco inaczej w przypadku kefirów i
    jogurtów, te różnią się smakiem i konsystencją między sobą i
    od tych wykonanych naturalnie. No ale i tu też są wyjątki (np.
    produkty Maluta http://www.maluta.pl/)
    Zgłoś do moderacjiAnuluj
  • Zgłaszasz do moderacji komentarz: Odpowiadasz na komentarz:
    ~AGa
    ~AGa / poniedziałek, 09 kwietnia 2012 23:32
    te zsiadłe mleko ze sklepu to o kant d.. rozbić! Tylko prawdiwe
    zsiadłe mleko ma odpowiedni smak i właściwiści. W sklepie to
    można sobie kupić kubek chemii.
    Zgłoś do moderacjiAnuluj